pamietamykrzysiu / Podziękowania 
   Światełko dla Krzysia
   Dla Krzysia...
   Historia Krzysia
   Kontakt
   Pamiętnik mamy
   Podziękowania
   Pożegnanie
   Wspomnień czar
   Wspomnienia przyjaciół


Napisz do nas:


Przyjaciele Krzysia:

*Kubuś Olszowy
*Zosia Jakubiec
*Jaś Puściana
*Ola Leśniewska

Jesteś

Gościem Krzysia:-)
 
22 marca 2011, mineło 6 lat kiedy dowiedzieliśmy się, że nasza kruszyna, na którą tak bardzo czekaliśmy, nie będzie długo żyła, że może nawet nie dożyć końca ciąży.
Wielki ból przeplatał się nam z nadzieją, ufnością i wiarą w to, że u Pana nie ma nic niemożliwego, że to Pan Bóg jest jedynym i prawdziwym lekarzem.

Krzyś przyszedł na świat byśmy mogli przeżyć razem kilka trudnych a jednak najpiękniejszych lat. Dostaliśmy wielki podarunek od Boga.

Nasze Słonko, Mały a zarazem Wielki i Waleczny człowiek nauczył nas rzeczy, których nie można nauczyć się z książek. Pokazał nam jak cieszyć się życiem, cieszyć się każdą chwilą, cieszyć się z najmniejszych drobiazgów jakie przynosiło życie. Choć był dzieckiem od początku naznaczonym ciężką chorobą pokazywał nam jak zmagać się z własnymi ułomnościami, przezwyciężać przeciwności losu i iść z życiem pod wiatr. Każda jego umiejętność okupiona była wieloma godzinami trudnych i żmudnych ćwiczeń. Najlepiej to wiedzą nasze kochane ciocie terapeutki, które swoją cierpliwością, życzliwością i ciepłem sprawiały, że ćwiczenia były łatwiejsze do zniesienia a umiejętności coraz większe.  Choć nie mówił (2 razy powiedział mama) jego ograniczone ciałko  mówiło za niego, jego cudowny uśmiech sprawiał, że dzień stawał się jaśniejszy a zmęczenie odchodziło w kąt. Obdarzał tym uśmiechem każdego, kto okazał zainteresowanie; czarował…, kokietował… domagał się swego, denerwował się kiedy coś nie szło po jego myśli. Radość sprawiały mu najprostsze rzeczy: ukochana grzechotka, psiaczek, zabawa z bratem, taniec z mamą czy oglądanie telewizji albo łaskotki z tatą. Okazywał wielką radość, gdy któryś z domowników wracał do domu – wystarczył zgrzyt klucza w zamku a on już wiedział, że wchodzi tata, że będzie z nim rozmawiał, że będzie zabawa.
Krzyś miał niezwykły dar pozyskiwania i zjednywania sobie ludzi. Otwierał w nas wielkie pokłady dobra, dzięki czemu stawaliśmy się lepsi.

 Dzięki Niemu poznaliśmy wiele wspaniałych osób, ich chore cudowne dzieci, które tak jak on, pokonują różne bariery i cieszą się życiem.

Z całego serca dziękujemy: rodzicom, rodzeństwu, całej rodzinie, przyjaciołom, znajomym, WSZYSTKIM, tym których Krzyś gromadził wokół nas; za to, że byliście i jesteście z nami, za Waszą ogromną pomoc, serce, modlitwę, za dodawanie otuchy kiedy było trudno a nawet ciężko, za to, że zawsze mogliśmy na Was liczyć.
Raz jeszcze dziękujemy wszystkim  terapeutkom i terapeutom, ludziom wielkiego serca i umiejętności, którzy tak chętnie dzielili się z nami swoją wiedzą. To Wy dawaliście nam szczególnie dużo nadziei i stawialiście do pionu, gdy brakowało sił.
Dziękujemy wszystkim rodzicom chorych dzieci za Wasze piękne świadectwa, dzielenie się doświadczeniem, spostrzeżeniami, informacjami, pomocą, za to, że byliście – bo razem możemy więcej.

Krzysiu, nasz Skarbie dzięki Tobie nasze życie nabrało innego wymiaru, przewartościowałeś je zupełnie, czasami stawiałeś na głowie…  Dałeś nam tyle, że nie sposób tego w jakikolwiek sposób wyrazić. Pozostaniesz na zawsze częścią naszego życia. Wierzymy, że teraz jako Anioł śpiewasz i tańczysz przed Tronem Bożym na Jego chwałę, że będziesz się opiekował i wstawiał za nami, że i tym razem będziesz nam dawał więcej niż my mogliśmy dać Tobie.
Mamy nadzieję, że kiedyś się z Tobą spotkamy.



Dziękujemy również:



 



 
Copyright ©2012 by pamietamykrzysiu
Kreator Stron www